|
Cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie ?, Co to będzie?. Ani kawałka zdjęcia , ani kawałka tekstu, sory, sory- wygląda na to że schodzimy na psy. Admin śpi, redaktor śpi – o co tu chodzi – a ludzie pragną igrzysk.
Mając to na uwadze sprężam swoje myśli i ruszam do przodu z nadzieją, że ten turnus opiszemy troszeczkę lepiej niż poprzedni. Sory dla wszystkich uczestników najlepszego turnusu Nr 10, ale nie było fizycznej możliwości rozwinięcia skrzydeł. Natomiast turnus XI już się rozkręca. Badania za nami, pomiary za nami, siła na początku turnusu sprawdzona, ale mimi tego służba zdrowia dalej się upomina o uczestników turnusu. Wszystko to dzięki przedstawicielom WIML, którzy siła ludzi zawitali na Gronik i postanowili prześwietlic lotników od każdej strony. Nawet tak znamienite postacie lotnictwa polskiego jak ppłk Tomasz Krzyżak musiały poddać ocenie stan swojego ciała włącznie ze skwapliwie ukrywanymi niewielkimi ilościami tkanki tłuszczowej. Szkoda tylko, że nie badano stanu ducha, bo tutaj wyniki byłyby na pewno rewelacyjne. Po tych sprawach medycznych w ruch poszły zajęcia typowo fizyczne. Gimnastyka ogólnorozwojowa, siłownia ( ach ta siła i ten ukochany drążek – gdzie się podziały tamte wspomnienia? ) i walka wręcz w bliskim kontakcie. Troje instruktorów jest świeżo po kursie więc wzięli się ochoczo do pracy. Nie wiem tylko dlaczego jako sparingpartnera instruktor wybrał sobie przedstawicielkę płci pięknej – może chciał jej zdradzić jakieś tajniki sztuki walki a może chciał po prostu pokazać kto tu rządzi- myślę, że kolejne zajęcia pokażą cel tego działania.
Na razie tyle jeśli chodzi o pierwsze wrażenia – o przepraszam, jeszcze jedno zdanie nawiązujące do sytuacji, która bardzo chwyciła mnie za serce. Dzięki wspaniałościom współczesnej techniki ( nagrywający telefon komórkowy ) jeden z uczestników turnusu odtworzył mi wspaniałe nagranie porannego świergotu ptaków, które codziennie budzi go zamiast znanego okrzyku pobudki lub mocnego bicia po drzwiach. Jednakże do końca nie jestem przekonany w pełni czy chodziło dokładnie o te „ptaki” czy też sensem sprawy było pokazanie telefonu komórkowego. Zobaczymy co się stanie jak ptaki przestaną śpiewać.
Pozdrawiam, zwłaszcza tych, którzy z obłędem w oczach szukają kart aktualnych na XII turnus. Czesiek STUDENCKI.
|